» » » Twoja kompetentna rodzina

Koszt wysyłki od 4,-zł. Darmowa wysyłka za zamówienie powyżej 200,-zł.


Twoja kompetentna rodzina

Jesper Juul

Nowe drogi wychowania

  • Co mówi o nas zachowanie naszych dzieci?
  • Dlaczego dorośli muszą się stale rozwijać?
  • Jak być dobrym przywódcą w rodzinie?
  • Jakiego zainteresowania potrzebują dzieci?
  • Co jest ważniejsze: samodzielność czy posłuszeństwo?

Rodzina to miejsce, w którym wszyscy powinni czuć się dobrze. Niestety, to również miejsce, gdzie rodzą się konflikty i ścierają różne interesy.

Jesper Juul, doświadczony pedagog i terapeuta rodzinny, dzieli się refleksjami na temat najczęstszych problemów rodziców i dzieci: agresji, niewłaściwej komunikacji, konfliktów przy stole, zachwiania życzliwych relacji, braku właściwego przywództwa dorosłych.

Książka dostępna w formie papierowej lub elektronicznej (e-book)

24,00 

Wyczyść zaznaczenie

Metryka • Rekomendacje • Cytaty

Metryka książki

Jesper Juul, Twoja kompetentna rodzina. Nowe drogi wychowania

Tytuł oryginału: Kompetente Familie. Neue Wege in der Erziehung

Tłumaczenie: Dariusz Syska

  • © Wydawnictwo MiND
  • Podkowa Leśna 2011
  • Wydanie I
  • 179 stron, oprawa miękka, 120 x 205 mm
  • ISBN 978-83-62445-06-6 (książka papierowa)
  • ISBN 978-83-62445-08-0 (e-book)

Opis

Postawę wychowawczą autora można traktować jako europejską odpowiedź na ogólnoświatową dyskusję na temat współczesnego rodzicielstwa.

Poglądy wychowawcze Juula wpisują się między model amerykański (wychowanie bezstresowe) a model chiński (wychowanie wymagające) jako zrównoważone podejście: oparte na autorytecie rodziców, ale pozbawione autorytaryzmu.

Autor zwalnia rodziców z obowiązku spełniania zachcianek swoich pociech, zalecając ćwiczenie się w trudnej sztuce mówienia „NIE’’. Zachęca, by będąc matką lub ojcem, nadal pozostali sobą. Z drugiej strony, demaskuje także wiele typowych, pozornie poprawnych zachowań dorosłych i demonstruje ich zgubny wpływ na atmosferę w domu. Podkreśla głęboką wolę dzieci do współdziałania z rodzicami, która często pozostaje przez nich niedoceniona, a nawet zaprzepaszczona. Nie podaje jednak gotowej recepty na sukces.

Cytaty z książki Twoja kompetentna rodzina

Dzieci współdziałają – to znaczy: naśladują w swoim działaniu i myśleniu dorosłych. To naśladowanie może być proste albo odwrotne. Dziecko, które stale styka się z przemocą w domu, może te zachowania naśladować, kierując swoją agresję na zewnątrz, ale może też kierować ją przeciw sobie, przejawiając tak zwane zachowania autodestrukcyjne.


Jeśli chce się dać dziecku pewien wybór, żeby nie musiało jeść codziennie tego samego, to bardzo dobrze – jednak należy ograniczyć się do kilku rzeczy. Gdy syn lub córka nie chcą któregoś dnia jeść zupy mlecznej, można zaproponować jogurt. Jeśli jednak i jogurt nie wzbudzi ich zainteresowania, nie ma powodu do obaw. Można wtedy powiedzieć: „Przykro mi, ale nie mamy nic oprócz jogurtu”. Jeszcze żadne dziecko nie umarło z powodu braku kilku śniadań. Jednak pamiętajcie o jednym: żadnych wyrzutów, oskarżeń czy słodkich manipulacji!


Gdyby wbrew najlepszym intencjom w rodzinie rozwinęło się dziecko-tyran, nie obejdzie się bez co najmniej dwóch czy trzech lat ciężkiej pracy. Jest to bardzo wyczerpujący proces, w trakcie którego trudno uniknąć zrzucania winy na dziecko lub obwiniania samego siebie.


Chęć bycia kimś wartościowym dla osób, które kochamy, to jedna z naszych fundamentalnych potrzeb. Poczucie własnej wartości leży u podstaw naszego istnienia.


W mojej opinii zachodzi wielka różnica pomiędzy równorzędnością a równością. Równorzędni – znaczy równie ważni, ale nie zawsze równi. Równorzędność jako jakość relacji z dzieckiem ma dwa aspekty:

  • Wyraża szacunek dla godności i integralności osobistej dziecka.
  • Przyznaje takie samo znaczenie przejawom życia, poglądom, potrzebom i życzeniom dziecka, jak dorosłego.

Wspólne życie w rodzinie

Jak radzimy sobie z konfliktami?

Odpowiedzialność czy posłuszeństwo?

Odkryć własne wartości

Granice

  • Czym są granice?
  • Jakie są wasze granice?
  • Wyznaczanie granic
  • Osobisty sposób wypowiadania się
  • „Ja chcę”
  • Zmienianie granic
  • Kiedy ponosimy porażkę?
  • Rozwijać się wspólnie

Empatia

  • Empatia a współczucie
  • Dzieci, którym brakuje empatii

Czy jest coś takiego jak wiek przekory?

Dążenie do samodzielności

Dostaniesz wszystko, czego zapragniesz

  • Granice demokracji
  • Dzieci współdziałają

Agresja - nieodzowna część życia rodziny

Czuć się docenionym

Rodzinne jedzenie

  • Każdemu smakuje co innego
  • Ojciec w kuchni
  • Mity na temat jedzenia dzieci
  • Podsumowanie

Równorzędne relacje

Jakość relacji

Przywództwo w rodzinie

  • Dwie odmiany władzy
  • Krótki rys historyczny
  • Konieczne przywództwo
  • Zasady przywództwa
  • Zawsze grać w jednej drużynie
  • Wspólnota
  • Dialog
  • Dyskusja

Odpowiedzialność wspólna i indywidualna

  • Podział odpowiedzialności w rodzinie
  • Wspólna energia

"Czego chcę, a co powinienem?" - O konflikcie między współdziałaniem a integralnością w życiu dorosłym

  • Być wiernym sobie
  • Co powinienem/powinnam robić?

Stały niepokój - depresyjny wyraz miłości

Ofiary fantazji

Nie zawsze jest dobrze znać się na dzieciach

  • Jak z podręcznika...
  • Dziecko w centrum uwagi
  • „Mama nie lubi, gdy znowu masz symptomy’’

Rodzice jako sparingpartnerzy

  • Normy muszą ewoluować
  • „Nie mogę już ufać mojej mamie’’
  • Tęsknota za harmonią
  • Czy wychowanie może być życzliwe?
  • Maksymalny opór
  • Nowa otwartość
  • Konieczny dialog

Dzieci potrzebują uwagi

„Chcę, żebyś na mnie patrzył’’

Czy dzieci powinny mieć obowiązki?

  • Dobre dla rozwoju?
  • „Mamy umowę’’
  • „Czy mogę ci pomóc?”
  • „Czy nie mogłabyś raz sama przejąć inicjatywy?”
  • Jasne oczekiwania
  • Nowa jakość uczynności
  • Życie rodzinne czy interesy?

Relacje między dorosłymi - serce rodziny

Bagaż, który wynosimy z domu

Być razem, zostać razem, rozejść się

  • Kocham czy jestem zakochany?
  • Partnerstwo i rodzicielstwo
  • Współpraca
  • Sytuacja dzieci

O sztuce korzystania z porad

  • Co musimy wiedzieć?
  • Czy rodzice zawsze ponoszą winę?
  • Gniew i rozczarowanie
  • Kto może nam pomóc?
  • Terapeuci są także tylko ludźmi

Dostaniesz wszystko, czego zapragniesz

Wyrażenie „mały tyran’’ stało się bardzo popularne w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Choć eksperci wskazują, że dzieci nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za ten „fenomen’’, w obiegu znajduje się wiele pseudoprawd, które próbują zrzucić na nie całą winę. A ta w całości leży po stronie dorosłych.

Owi tak zwani mali tyrani charakteryzują się tym, że wciąż stawiają wymagania, są stale niezadowoleni i bez przerwy dążą do tego, żeby być w centrum zainteresowania. Nie sposób nie czuć się przez nich tyranizowanym. Takim dzieciom brak kompetencji społecznych, są egocentryczne i nie wykazują współczucia dla innych.

Tak jak każde zachowanie destrukcyjne, również taki schemat zachowania jest symptomem nieprawidłowego rozwoju rodziny – i to bardzo poważnym symptomem! Jeśli zachowania destrukcyjne przeciągną się poza piąty–szósty rok życia, może zrobić się niebezpiecznie.

Granice demokracji

Takie dzieci spotkamy często w rodzinach, którym pozornie trudno cokolwiek zarzucić, a rodzice są świadomi swojej roli wychowawczej i wiele się nad nią zastanawiają.

Ogólnie rzecz biorąc, przyczyn tego zjawiska można szukać w nieszczęsnej tendencji do upraszczania skomplikowanych problemów. Jest tak, gdy nowe idee torują sobie drogę w społeczeństwie albo gdy specjaliści dzielą się nowymi odkryciami z opinią publiczną.

W ostatnich latach rozpowszechnił się pogląd, że dzieci mają prawo znać uzasadnienie decyzji rodziców. Ta zasada zrodziła się w pokoleniu, które zostało wychowane za pomocą rozkazów i posłuszeństwa – i słusznie czuło brak uzasadnienia dla tego typu wychowania. Była to zatem dobrze pomyślana idea, która jednak – jak wiele innych dobrze pomyślanych idei – uległa trywializacji.

Skutki nie dały na siebie długo czekać: kilka lat później pojawiły się hordy dzieci, które były niemalże uzależnione od uzasadnień. Niezależnie od tego, co się do nich mówiło, pytały ciągle: a dlaczego? – i można było mieć pewność, że odpowiedź ich wcale nie interesuje lub że użyją jej przeciw swoim rodzicom.

Powyższa zasada była także wypaczana przez rodziców, którzy manipulowali dziećmi, podając im takie lub inne uzasadnienia swoich decyzji.

Podobnie pozytywna idea leży u podstaw zjawiska „małych tyranów’’. W zamierzeniu chodziło o to, aby dać dzieciom pewien wpływ na ich własną sytuację. Dzieci miały przestać być przymuszane, a rodzice mieli zrezygnować z roli dyktatora. Problem polega jednak na tym, że niestety rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej: dzieci stały się dyktatorami i odmawiają rodzicom prawa do podejmowania decyzji.

Przykład: ostatnio miałem przyjemność rozmawiać z rodzicami dziecka-tyrana. Chodziło o dwuipółletnią dziewczynkę, która nie pozwalała odetchnąć swojej rodzinie. Najlepszym tego dowodem były śniadania, przy których miała do dyspozycji trzynaście różnych potraw, a jednak żadna jej nie odpowiadała. Wolałaby pewnie mieć czternaście zupełnie innych.

Podobny dramat rozgrywał się w czasie pozostałych posiłków i przy różnych innych okazjach. Oboje rodzice byli dobrze wykształceni i na szczęście nie stracili przy tym wszystkim poczucia humoru. Uznali jednak, że sytuacja w domu staje się powoli nie do zniesienia. Byli przekonani, że dziecko powinno się traktować dokładnie tak samo jak innych ludzi. A ponieważ cieszyli się dobrą sytuacją finansową i dysponowali sporymi rezerwami uczuć, od początku zdecydowali, że nie pozwolą, aby ich córce czegokolwiek brakowało.

Znamy więcej przykładów z przeszłości, kiedy dochodziło do przedziwnego zjawiska działań wychowawczych wywołujących skutki odwrotne do zamierzonych. W latach trzydziestych dwudziestego wieku zauważono, że dzieci, które są stale krytykowane przez rodziców i innych dorosłych, tracą wiarę w siebie – z czego wyciągnięto wniosek, że dzieci powinno się stale chwalić.

Przeoczono jednak fakt, że dzieci tak samo mogą cierpieć z powodu nadmiaru pochwał, jak i z nadmiaru krytyki. W dyskusji na temat właściwego wychowania często wpadano w pułapkę polaryzacji stanowisk i myślenia dychotomicznego – tak jakby były tylko dwie możliwości: czerń i biel.

Dzieci współdziałają

Wiele artykułów na temat wychowania traktuje o dziecięcej zdolności i woli do współdziałania. Dzieci współdziałają – to znaczy: naśladują w swoim działaniu i myśleniu dorosłych. To naśladowanie może być proste albo odwrotne. Dziecko, które stale styka się z przemocą w domu, może te zachowania naśladować, kierując swoją agresję na zewnątrz, ale może też kierować ją przeciw sobie, przejawiając tak zwane zachowania autodestrukcyjne.

Współdziałanie może też mieć klasyczny charakter, kiedy dziecko swoim zachowaniem wprost informuje rodziców, co robią źle i co powinni zmienić. Dotyczy to na przykład dorosłych, którzy pozwalają się tyranizować. Przekładając to na nasz język, zachowanie dzieci mówi coś takiego:

– Wiem, że chcecie dla mnie jak najlepiej i staracie się, żebym było szczęśliwe i zadowolone. Ale dajecie mi nie to, co trzeba, dlatego wciąż jestem niezadowolone i roszczeniowe. Nie dlatego, że dostaję za dużo tego, co dobre, tylko dlatego, że dostaję za dużo tego, co niepotrzebne. W moim wieku nie wiem jeszcze, co jest dla mnie dobre, a co złe – a w każdym razie nie potrafię tego wyrazić słowami. Wie to jednak mój organizm, dlatego jestem zadowolone i szczęśliwe, kiedy dostaję to, co dla mnie dobre, i niezadowolone, kiedy dostaję to, co dla mnie złe. To wszystko dzieje się jednak poza moją świadomością. Moje reakcje są niezależne ode mnie i mogę mieć jedynie nadzieję, że będziecie potrafili je właściwie zinterpretować i zrozumiecie, co między nami jest nie w porządku.

Dzieci mają swój własny, konstruktywny wkład w dobro rodziny dopiero od około dwóch i pół do trzeciego roku życia, kiedy są w stanie powiedzieć: „chcę’’ i „nie chcę’’ – w fazie rozwoju, która właściwie powinna nazywać się wiekiem samodzielności (a nie wiekiem przekory). Zanim to nastąpi, są skazane na domyślność rodziców, którzy z empatią odczytują ich zachowanie jako sygnały.

Trzeba zatem starać się nie przeoczyć negatywnych i pozytywnych sygnałów, jakie dają dzieci w tym wieku, chociaż mogą one nam tylko wskazać drogę, a nigdy od razu gotowe rozwiązanie. Dotyczy to na przykład snu, ponieważ dzieci mają bardzo zróżnicowane potrzeby w tym względzie i rodzice muszą włożyć pewien wysiłek w to, żeby je poznać. Dzieci w wieku poniżej trzech lat nie wiedzą jeszcze, co jest dla nich dobre, a co złe, są bardzo wrażliwe i dlatego nie wychodzi im wcale na dobre, jeśli ich relacja do rodziców nosi całkowicie demokratyczny charakter.

Fragment książki Twoja kompetentna rodzina

Jesper Juul, Twoja kompetentna rodzina. Nowe drogi wychowania, Wydawnictwo MiND 2011

Jesper Juul

Jeden z najsłynniejszych liderów przełomu we współczesnej pedagogice. Zawdzięczamy mu odejście od wychowania autorytarnego i permisywizmu.

Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Więcej o Jesperze Juulu oraz jego wszystkie książki: Jesper Juul - informacje o autorze i książki

Parametry książki

Format do wyboru:

książka papierowa, e-book

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Twoja kompetentna rodzina”

Twój adres email nie zostanie opublikowany.