Wydawnictwo MiND » Porady Jespera Juula » Moja córka jest odrzucana przez koleżanki. Co mogę zrobić?

Moja córka jest odrzucana przez koleżanki. Co mogę zrobić?

Twarda szkoła życia

Moja córka lubi relacje z dziećmi, jest troskliwa, towarzyska i pogodna. Jednak ostatnio zdarzyło się coś takiego, że zaczęłam zastanawiać się, czy nie powinnam jej jakoś pomóc. Córka poszła w odwiedziny do bliskiej przyjaciółki, ale jej mama zaprosiła także inną koleżankę (bez mojej wiedzy). To stało się przyczyną kłopotów.

Moja córka chciała bawić się razem ze swoją przyjaciółką, ale trzecia dziewczynka najwyraźniej postanowiła zagarnąć gospodynię dla siebie. Bojkotowała wszystkie wspólne zabawy i cały czas próbowała przyciągnąć ją do siebie. Skończyło się na tym, że obie zamknęły się w pokoju i bawiły się razem, a moja córka została sama. Nie wyszły nawet pożegnać się z nią, gdy przyjechałam ją odebrać. Mama przyjaciółki była zajęta pracą i nie wiedziała o niczym. Próbowałam miło im zakomunikować, że kiedy ktoś nas odwiedza, uprzejmie jest wyjść z pokoju i powiedzieć „Do widzenia”, ale dziewczynki nie chciały o tym słyszeć, były zajęte.

Moja córka jest odrzucana przez koleżanki Co mogę zrobić jak pomóc
Moja córka jest odrzucana przez koleżanki. Co mogę zrobić? Jak jej pomóc? Zdjęcie: Pixabay

W drodze do domu spytałam córkę, czy poczuła się wykluczona. Potwierdziła i wybuchła płaczem. Nie wiedziałam, co mogę powiedzieć, żeby ją pocieszyć. Sama dobrze pamiętam takie sytuacje z własnego dzieciństwa.

Po tym incydencie staram się nie organizować w domu spotkań dla większej liczby dzieci. Zachęcam córkę do zapraszania różnych dzieci do domu, ale nie więcej niż jednego na raz. Ale zastanawiam się, jak mogę jej pomóc lepiej radzić sobie w takich sytuacjach w przyszłości?

Odpowiedź Jespera Juula

To, co zadziało się między trójką dziewczynek, nie jest rzadkim zjawiskiem i twoja chęć, żeby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości, jest oczywista. Jednak istnieje różnica, czy dziecko przeżywa takie odrzucenie czasami, czy też regularnie bywa wykluczane z zabaw.

Z twojej historii wnioskuję, że mamy do czynienia z pojedynczym incydentem. Jeśli to prawda, twoja reakcja była adekwatna i pomocna. Wspierasz dziecko, nazywając ból, który przeżywa, a ono integruje swoje doświadczenie. Jednak nie możesz zrobić nic więcej.

Bardzo dobrze jest pocieszyć dziecko, jeśli oznacza to przytulenie czy ucałowanie, ale nie należy w to mieszać własnych emocji. A tak dzieje się, niestety, stosunkowo często. Wtedy dziecko będzie wolało przeżywać swój ból w tajemnicy, żeby chronić swojego rodzica. Dlatego zawsze sami powinniśmy zająć się własnymi emocjami, aby dziecko nie czuło, że musi uspokajać i pocieszać matkę albo chronić je przed bolesnymi emocjami.

Złe doświadczenia są ważne dla dziecka

Dla twojej córki to doświadczenie będzie jednym z wielu, które ukształtują ją jako człowieka. Myślę, że jeśli ktoś potrzebuje tutaj pomocy, to jest to ta trzecia dziewczynka. Ale to wymagałoby dużej wrażliwości i bliskości od jej najbliższych. Można by zwrócić się do niej słowami: „Jeśli chciałabyś kiedyś sama pobawić się z Marią, to możesz o to poprosić. Zapytaj o to zarówno Marię jak i Anię, a jeśli odmówią, to poczekaj na taki moment, kiedy ty i Maria zostaniecie same. Zapewne nie wiedziałaś, że można tak zrobić. Jeśli chcesz, to mogę w twoim imieniu zapytać o to Marię i Anię”.

W ten sposób dziewczynka otrzyma możliwość nauczenia się konstruktywnego, społecznego zachowania bez poczucia, że zrobiła coś złego. Bo jeśli odczuje pośrednio lub bezpośrednio, że jej zachowanie było złe, to tendencja do wykluczania innych dzieci będzie się u niej w oczywisty sposób nasilać.

Wybieranie koleżanek i kolegów

Wielu dorosłym trudno jest posłuchać takiej rady, ponieważ patrzą na sytuację z punktu widzenia moralnego i uważają, że wybieranie tylko jednej koleżanki do zabawy i odrzucanie drugiej, jest złe. Według mnie to problematyczna postawa, między innymi dlatego, że współczesne dzieci mają bardzo ograniczone możliwości wyboru, z jakimi dziećmi chcą spędzać czas. Wiele instytucji posiada pisane i niepisane reguły, które wywierają na nie dużą presję w kierunku socjalizacji i bawienia się ze wszystkimi. Żaden dorosły nie mógłby żyć według takich reguł. To oczywiście sprawia, że pewna grupa dzieci będzie czasami w wielkiej tajemnicy i przy pomocy manipulacji wybierać osobę, z którą chce się bawić sam na sam.

Ciekawe, że później, kiedy dzieci kończą kilkanaście lat, ci sami rodzice zaczynają nagle uważać, że bardzo ważne jest, aby właściwie dobierały sobie znajomych i przyjaciół. Tylko jak mają się tego nauczyć, skoro wcześniej wszyscy próbowali je chronić przed potrzebnymi w życiu doświadczeniami? Pamiętam, gdy jedna matka zaprotestowała na takie słowa: „Tak, ale kiedy mój syn czuje ból, to ja też czuję ból!”. Nie wątpię, jednak jest to jeden z wielu momentów, kiedy rodzice powinni wyłączyć się z symbiozy z dzieckiem i przypomnieć sobie, że mają do czynienia z odrębnym człowiekiem. Tutaj są oni – a tam jest dziecko, odrębny człowiek. Jeśli tego nie potrafią, to ich empatia szybko zamieni się w sentymentalizm, a troska o dziecko stanie się egocentryczna i skupiona na własnym przeżywaniu.

Czy rodzic powinien ingerować w znajomości dziecka?

W wychowaniu dzieci chodzi o to, żeby towarzyszyć im w sposób empatyczny we wszystkich doświadczeniach, które pozwalają im rozwinąć mądrość, świadomość i kompetencje życiowe.

Pewna mama napisała do mnie ostatnio: „Moja szesnastoletnia córka zakochała się w chłopaku, który ma ADHD i sprawia problemy wychowawcze. Co mogę zrobić, żeby zakończyć ten związek, który z pewnością nie jest dla niej niczym dobrym?”. Odpowiedź brzmi: Rób tak niewiele, jak tylko się da. Im bardziej będziesz aktywna w tym względzie, tym bardziej pogorszysz relacje z córką. Jeśli twoja teoria jest prawdziwa – i ten związek rzeczywiście unieszczęśliwia córkę – to powinnaś wesprzeć ją w tym, co przeżywa. Nie musisz zmieniać ani ukrywać swojej negatywnej postawy wobec jej chłopaka, ale pogódź się z tym, że twoja córka ma prawo do własnych doświadczeń, zarówno tych radosnych, jak i tych bolesnych.

Inwestowanie mnóstwa energii, uczuć i odpowiedzialności w próby stworzenia dziecku szczęśliwego, beztroskiego i harmonijnego dzieciństwa, nie jest mądrym posunięciem. O wiele lepiej jest rozwinąć własną umiejętność bycia obecnym, empatycznym, akceptującym i pełnym szacunku. Tylko w ten sposób można zostać powiernikiem swojego dziecka. Kiedy dzieci stają się ofiarami egocentrycznej troski swoich rodziców, nabierają tak zwanej wyuczonej bezradności albo wycofują się z kontaktu i wybierają samotność.

Odczuwajcie razem ze swoimi dziećmi, ale nie za swoje dzieci!

Ważne książki dla rodziców o wychowaniu

Jesper Juul Zamiast wychowania O sile relacji z dzieckiem książka dla rodziców
Jesper Juul, Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem, książka dla rodziców, poradnik.
Alfie Kohn Wychowanie bez nagród i kar Książka dla rodziców wychowawców
Alfie Kohn, Wychowanie bez nagród i kar. Książka dla rodziców i wychowawców.
Jesper Juul Twoja kompetentna rodzina drogi wychowania Książka poradnik dla rodziców
Jesper Juul, Twoja kompetentna rodzina. Nowe drogi wychowania. Książka, poradnik dla rodziców.

Ciekawe artykuły dla rodziców

  1. Czy zabawa w wojnę uczy dzieci agresji? Czy można zakazać dziecku bawić się w wojnę?
  2. Choroba rodzica. Jak powiedzieć dziecku o swojej chorobie? Czy dziecko zrozumie, że ojciec jest chory?
  3. Problemy samotnej matki wychowującej czternastoletnią córkę
  4. Jak ojciec może poradzić sobie z konfliktami z dzieckiem przy odrabianiu lekcji?
  5. Złe traktowanie dziecka w przedszkolu. Mój syn wywołuje konflikty, czy zabrać dziecko z przedszkola?
  6. Jak postępować z dzieckiem z ADHD w domu? Porady dla rodziców dzieci z ADHD
  7. Kryzys w związku po urodzeniu drugiego dziecka. Po urodzeniu dziecka ciągle się kłócimy
  8. Jak zachęcić dziecko do jedzenia nowych potraw? Co robić, kiedy dziecko nie lubi jeść?
© by Wydawnictwo MiND & FamilyLab Polska