» » » Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem

Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem

Jesper Juul

Z Jesperem Juulem rozmawia Ingeborg Szӧllӧsi

  • Jak kochać dzieci, żeby czuły, że są kochane?
  • Czy oddając im odpowiedzialność za siebie, oddajemy swoją władzę w rodzinie?
  • Kiedy naprawdę jesteśmy rodzicami, a kiedy tylko gramy rolę rodziców?
  • Na czym polega prawdziwy dialog z dzieckiem?

W osobistej rozmowie Jesper Juul porusza cale bogactwo wątków związanych z wychowaniem dzieci. Poczucie własnej wartości, nauka odpowiedzialności, rozwiązywanie sytuacji konfliktowych, problemy w szkole… ‒ te i wiele innych kwestii pojawiają się w tej książce.

Cenne są liczne przykłady z doświadczenia i praktyki poradniczej duńskiego pedagoga, które pozwalają bliżej zrozumieć jego podejście do dzieci i do rożnych problemów w rodzinie.

Na tej stronie książka dostępna jest tylko w formie elektronicznej

Aby kupić książkę tradycyjną (papierową) przejdź do naszego sklepu na Allegro

23,00 

Wyczyść zaznaczenie
SKU: brak Kategoria: Tag:

Metryka • Rekomendacje • Cytaty

Metryka książki

Jesper Juul, Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem

Tytuł oryginału: Aus Erziehung Wird Beziehung

Tłumaczenie: Dariusz Syska

  • © Wydawnictwo MiND
  • Podkowa Leśna 2016
  • Wydanie I
  • 161 stron, oprawa miękka, 205 x 120 mm
  • ISBN 978-83-62445-58-5 (książka papierowa)
  • ISBN 978-83-62445-59-2 (e-book)

Opis

Juul opowiada o tym, co najważniejsze w relacjach z dziećmi: rezygnacji z pozycji siły i poważnym traktowaniu ich potrzeb. Jedną z nich jest chęć bycia naprawdę dostrzeżonym przez dorosłych.

Wbrew pozorom nie jest to wcale łatwe. Juul podpowiada, jak kochać dzieci, żeby czuły, że są kochane, jak rozwiązywać konflikty rodzące się wokół władzy w rodzinie i jak może wyglądać prawdziwie osobista rozmowa z dzieckiem.

Cytaty z książki Zamiast wychowania

Słowo „wychowanie” zawiera wyraźną jednostronność oddziaływania między dorosłym i dzieckiem. Ja wolę mówić o relacji rodzica z dzieckiem, bo w prawdziwej relacji obie strony podlegają „wychowaniu”.


Zasadnicze dla mnie pytanie brzmi: jak mogę przekazać swojemu dziecku poczucie, że ma ono istotną wewnętrzną wartość? Nazywamy to poczuciem własnej wartości. Bo jeśli to się uda, to samo z siebie będzie zachowywało się „dobrze”, bez żadnej dodatkowej tresury.


Podłoga jest czasami lepszym wychowawcą niż niejeden rodzic: bo kiedy trzylatek wspina się na wysokie krzesło, to podłoga nauczy go, że upadek może bardzo boleć. Podłoga nie krytykuje i nie obwinia, co, niestety, często robią rodzice:

„A nie mówiłem ci, żebyś nie wchodził na to krzesło! Jesteś niegrzeczny, nie słuchasz taty!”. Takie słowa są zupełnie zbyteczne, bo bardziej bolą niż sam upadek. Zostawiają dziecko z piętnem „złego dziecka”.

Czym jest wychowanie?

Moja biografia

Życie zawodowe

Żyć odpowiedzialnie

  • Granice
  • Wolność
  • Przejmowanie odpowiedzialności
  • Nadmiar odpowiedzialności

Osobisty dialog

  • Dialog między szkołą a rodziną
  • Dialog w sytuacjach granicznych

Wiara w siebie i poczucie własnej wartości

Kochać i chcieć się zmienić

Agresja i konflikty

Mówienie „nie”

Od posłuszeństwa do odpowiedzialności

Życie zawodowe

Ludzie przychodzą do terapeuty, aby zaradzić jakiemuś cierpieniu psychicznemu. Mają nadzieję na życie bez problemów?

Tak, chcieliby mieć życie, jakie nie istnieje. Często spotykam się z rodzicami o romantycznym nastawieniu do dzieci, którzy zmagają się na przykład z takimi pytaniami: „Co mogę zrobić, żeby moje dzieci nie kłóciły się ze sobą i nie biły? Nie chcemy, żeby były agresywne”. Mówię im wtedy, żeby po prostu zostawili je w spokoju. Jednak większości taka odpowiedź nie satysfakcjonuje, ponieważ są przekonani, że trzeba coś zrobić, żeby zapobiec agresji. Przecież nikt nie chce wojny na świecie.

Jednak powinni przemyśleć, że ludzie, którzy dzisiaj wywołują wojny i sieją agresję, dorastali właśnie w rodzinach, w których agresja była zakazana. W takich rodzinach dzieci nie są w stanie wykształcić żadnego zdrowego stosunku do własnej agresywności.

Czy mógłby Pan podać jakiś konkretny przykład takiego romantycznego wychowania?

Przyszli raz do mnie rodzice, żeby zasięgnąć opinii na temat pewnego zajścia z wakacji. Spędzali ferie zimowe ze swoim ośmioletnim synem w ulubionym kurorcie narciarskim. Człowiek, który wypożyczał im narty, znał ich od lat i był ich dobrym przyjacielem. Kiedy weszli do jego sklepu, był akurat pochłonięty rozmową ze swoim szefem. Ośmiolatek radośnie podbiegł do niego i zaczął coś mówić, na co tamten odwrócił się i krótko powiedział: „Teraz jestem zajęty”. Chłopiec był zszokowany. Rodzice wyjaśnili mu później, że ich przyjaciel nadal go lubi, ale nie mógł z nim porozmawiać, bo akurat był zajęty czymś ważnym. Przyszli jednak do mnie i chcieli wiedzieć, co ja o tym myślę i co jeszcze ewentualnie można by tutaj zrobić.

Moja odpowiedź była prosta:

Nie ma tu nic więcej do zrobienia. Wszystko jest w najlepszym porządku. Wasz syn otrzymał doskonałą lekcję na temat granic. Owszem, było to dla niego bolesne, ale takie jest życie.

To była dobra lekcja, ponieważ mężczyzna z wypożyczalni nie powiedział: „Co z ciebie za niewychowany chłopak! Nie widzisz, że rozmawiam?”, a więc nie potępił go ani nie skrytykował ‒ tylko zwyczajnie powiedział, że jest zajęty.

Chłopiec poczuł się jednak odrzucony.

Na szczęście tak, bo dzięki temu dowiedział się, że inni ludzie też mają swoje granice i chcą, żeby je respektować. To nie jest tak, że kiedy wchodzi się do sklepu czy do domu, to natychmiast wszystko zaczyna kręcić się wokół ciebie. I tego właśnie chłopiec nauczył się w tamtej sytuacji ‒ i to bez grama krytyki czy obwiniania. Otrzymał prawdziwy prezent. Bowiem rodzice z reguły w takich sytuacjach oceniają swoje dziecko, dyskredytują, obwiniają.

Niestety, podłoga jest lepszym wychowawcą niż niejeden rodzic,

bo kiedy trzylatek wspina się na wysokie krzesło, to podłoga nauczy go, że upadek może bardzo boleć. Podłoga nie skrytykuje go i nie obwini, co, niestety, często robią rodzice: „A nie mówiłem, żebyś nie wchodził na to krzesło! Jesteś niegrzeczny, nie słuchasz taty!”. Takie słowa są zupełnie zbyteczne, bo bardziej bolą niż sam upadek.

Zostawiają dziecko z piętnem „zła”, „niegrzeczności”. Ale umiejętność mówienia „Nie” jest chyba bardzo ważna?

Tak ‒ i o nią właśnie skutecznie walczyły kobiety w ubiegłym wieku. Jeśli jesteś kobietą i wchodzisz sama do kawiarni, to musisz mieć możliwość powiedzenia „Nie” bez żadnego uzasadnienia mężczyźnie, który chce się do ciebie przysiąść. Nie musisz podejmować jego gry, nawet kiedy mówi: „Jak to? Czy coś jest ze mną nie w porządku?”. To taka odwieczna gra, w którą grają matki ze swoimi synami, a potem mężczyźni ze swoimi partnerkami.

Gdy matka mówi do syna „Nie”, często nie chodzi jej o to, że myśli „Nie”, tylko chce mu dać do zrozumienia, że jest wobec niej nie w porządku, że źle się zachowuje. Potem dorosły mężczyzna nie potrafi sobie wyobrazić, że jakaś kobieta odmawia mu czegoś tylko dlatego, że po prostu nie chce jego towarzystwa. Wydaje mu się, że to tylko wymówka.

Dlatego ważne jest, żeby między dorosłymi osobami była możliwa odmowa bez żadnego uzasadnienia.

Fragment książki

Jesper Juul, Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem, Wydawnictwo MiND 2016

Jesper Juul

Duński terapeuta rodzinny i pedagog, jeden z najsłynniejszych liderów przełomu we współczesnej pedagogice. Zawdzięczamy mu odejście od wychowania autorytarnego i permisywizmu.

Propaguje idee szacunku i współdziałania we wzajemnych relacjach z dzieckiem oraz dojrzałe przywództwo dorosłych.

Więcej o Jesperze Juulu oraz jego wszystkie książki: Jesper Juul - informacje o autorze i książki

Parametry książki

Format:

książka papierowa, e-book

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Zamiast wychowania. O sile relacji z dzieckiem”